17.01.2020

Jarmuż


Podobno jesteśmy tym co jemy. I tak jedząc mięso, pyry, oraz kapuchę trafiamy do krainy demonów, świata najniżej położonego w wyobraźni hinduskich joginów, którzy żywią się światłem i tym co dobrzy ludzie włożą im do żebraczych misek. Ja dzisiaj wkładam wam do miseczki jarmuż.

Jako, że jestem człowiekiem, którego stać na wszystko i mogę wcinać szynkę od rana do wieczora, staram się walczyć ze sobą, by tego nie robić. Ach gdybym tak mógł jeść i pić to na co mam ochotę bez większych strat dla organizmu, zamieniłbym ten stan na każde oświecenie.

Tymczasem wciąż walczę ze sobą. Mam lepsze i gorsze momenty. Tak samo jak i sny, które ostatnio nawiedzają mnie w ilościach hurtowych. Niczym melodie pozytywek grają mi po nocach dalekim echem. W dzień zaś zabijam ciszę dźwiękami radia, wiadomościami do niczego mi nie przydatnymi. 






- Jarmuż
- Grzyby Shimeji
- Kiełki zielonej fasolki Mung
- Mielone nasiona konopi "Hemp"
- Ser Camembert
- Olej z konopi
- Oliwa
- Sól

Smacznego.